|

Sosnowiec: Grzegorz Hercuń kontra obrażony dowódca prewencji.

Cała historia jest nieprawdopodobna ale wydarzyła się naprawdę.
Rodziny z dziećmi urządziły sobie grilla w leśnym, uroczym zakątku.
Wtedy nadeszli „stróże prawa”. Pojawili się w szturmowym ekwipunku w celu pacyfikacji grillujących.

Grillującym wolnym ludziom udało się przemówić do rozsądku i namówić policjantów do zaniechania zastosowania środków przymusu bezpośredniego.

Oto relacja z wydarzeń:

Najście policji z długą bronią na kobiety i dzieci. Sosnowiec 2 stycznia.

Poza niepotrzebnymi nerwami, pokłosiem sytuacji jest pozew, który wytoczył… urażony dowódca oddziału policji,  jednemu z grillujących. Grzegorz Hercuń to aktywista społeczny, lider Strażników Wolności. Podczas najścia policji na grillujących nazwał te działania „zomowskimi”.

Tak o sprawie pisze sam Grzegorz Hercuń na FB:

„Pan Janowski domaga się dziś zasądzenia ode mnie 45 000 zł-KOLEJNA ROZPRAWA- 30. 03. 2022.
POWÓD- znieważenie funkcjonariusza policji, nazywając jego działania zomowskimi
MIEJSCE: park za miastem, nad rzeką , okolice Sosnowca – Trójkąt Trzech Cesarzy
DATA: 02.01.2021. NIEDZIELA
AKTYWNOŚĆ: ognisko, smażenie kiełbasek, rodziny z dziećmi
CO SIĘ WYDARZYŁO: pluton prewencji pod dowództwem Pawła Janowskiego, wyposażony w broń gładkolufową, ubrany w białe kaski, wyposażony w tarcze ochronne, pistolety i gaz łzawiący najechał na spokojnie przebywających tam ludzi
Nie pomogły błagania kobiet, że wśród ludzi w lesie są malutkie dzieci i może to być ogromną traumą dla nich-być uczestnikiem akcji plutonu zamaskowanych, w pełni wyposażonych do napaści na ludzi policjantów
Błagania szybko przerodziły się w dyspozycje wewnętrzne, by matki uciekły z pociechami najszybciej jak się da…

KOCHANI…
To nie jest opis działań wojennych, a najeźdźca nie był obywatelem obcego kraju
To była polska policja…
Bezpodstawne wtargnięcie plutonu uzbrojonych policjantów do lasu w godzinach wieczornych pod pretekstem braku zezwolenia na przebywanie i oddychanie bez maski!!!
Nękanie ludzi, zastraszanie, popychanie, oślepianie ostrym światłem latarek- oto działania, które kojarzą się z praktykami ZOMOWSKIMI
Za to dziś jestem nękany, po raz trzeci wzywany do sądu, bo główny dowodzący czuje się-znieważony…

Panie Janowski- ma pan ostatnie chwile na wycofanie się z tych opresyjnych, kompromitujących i jakże szkodliwych dla polskiego munduru działań!!!
Liczę się z tym, że wyrok sądu prawdopodobnie jest z góry przesądzony, a wszelkie pana poczynania – wydają się być politycznie sterowane i niezależnie od werdyktu…
WZYWAM JAKO CZŁOWIEKA-BYŚ PAN OPRZYTOMNIAŁ!!!
Jako pierwszy, dzień po tym jak dokonałeś haniebnego czynu na narodzie polskim- nazwałem twe działania niegodnymi munduru policjanta
Miesiące później- SĄD orzeka, że twoja interwencja -twój napad na współbraci-tych mniejszych i starszych- był niedopuszczalny!!!
Był bezpodstawny!!!
Był niezgodny z obowiązującym prawem!!!
SĄD TAK UZNAŁ
Uznał, że nie miałeś prawa nadużywać sił i ludzi tobie podległych
Nie miałeś prawa narazić skarb państwa na ogromne koszty związane z akcją najazdu na Bogu ducha winnych ludzi w lesie
Nie miałeś prawa krzywdzić, poniżać, straszyć ludzi i doprowadzać ich do łez
Nie miałeś prawa nikogo legitymować, ustawiać w odległościach, szarpać i popychać lufami strzelb
NIE MIAŁEŚ PRAWA…
BO MIAŁEŚ BYĆ POLICJANTEM…
A NIE TRYBIKIEM APARATU OPRESJI…”

 

Sprawa budzi duże zainteresowanie wśród Wolnych Polaków. Ci, którzy zebrali się przed Sądem Rejonowym w Sosnowcu i chcieli uczestniczyć w roli widzów lub mediów nie zostali wpuszczeni!
Sam redaktor naczelny portalu „Czujny.pl” został nie wpuszczony na rozprawę i… spsikany gazem przez policjanta, który stał na straży wejścia do budynku Sądu.

Przypomnijmy, że budynek sądu jest budynkiem użyteczności publicznej a rozprawy z zasady są jawne.

Smaczkiem w całej sprawie jest osoba stojąca na czele Sądu Rejonowego w Sosnowcu. Od 2017 roku jest to człowiek ministra Zbigniewa Ziobro, pani Małgorzata Hencel-Święczkowska. Prywatnie  żona Bogdana Święczkowskiego, prokuratora krajowego.

Redakcja Czujny.pl przygląda się walce z korona absurdami, wiele widzieliśmy ale kolejne wydarzenia z Sosnowca znacznie podnoszą poprzeczkę w kategorii z tych niewiarygodnych.

Poczynając od wizyty w lesie oddziału przypominającego ZOMO, po pozew dowódcy, któremu stało się smutno, bo ktoś mu powiedział, że tak się nie robi, po niewpuszczanie ludzi do sądu na rozprawy i psikanie ich gazem w tym samym budynku.

Similar Posts

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Arczi
Arczi
7 miesięcy temu

Wszytko już dawno upadło, nie tylko ręce. Tak się składa, że widziałem tę akcję “policji” Sosnowcu na żywo z transmisji internetowej. Skandal skandal skandal! Ten dowódca powinien zostać natychmiast zwolniony i przykładnie ukarany także właśnie finansowo na rzecz zadośćuczynienia strat poniesionych przez uczestników pikinku.