Bunt w południowych Włoszech.

Bunt w południowych Włoszech.

Spread the love

Południe Włoch to specyficzny region. Żyjący z turystyki oraz szemranych interesów. Działający w szarej strefie bez oficjalnych dochodów. Z powodu pandemii region ucierpiał mocniej niz inne obszary.

Giuseppe Provenzano minister do spraw regionów południowych i spójności terytorialnej
udzielił wywiadu Repubblica, w którym przestrzega przed otwartymi buntami społecznymi. Ludzie nie mają pieniędzy i oszczędności, stracili prace i południe Włoch siedzi na beczce prochu.
Mówi, że rozwiązaniem powinien być zasiłek w wysokości 1000-1100 euro miesięcznie, który przywroci godność Włochom.

Rozpoczęły się regularne kradzieże i włamania do sklepów, aptek, wymuszenia na ulicach. Ludzie w sklepach robią zakupy, przy kasie mówią, że nie mają pieniędzy. W internecie organizują się grupy do większych przestępstw. Do tego dochodzi słynna włoska mafia szczególnie mocna w tamtych rejonach oraz imigranci z Afryki.


Przed supermarketami stoją teraz patrole policji.

Wiralowo rozchodzi się następujący filmik z Facebook-a:

Bohaterem jest ojciec z małą córką jedzącą chleb z nutellą. Mężczyzna mówi, że jeśli jego córka będzie głodna, to pójdzie napaść na supermarket.

Koronawirus Zagrożenia