Łapanki w Biedronce (wideo).

Łapanki w Biedronce (wideo).

Spread the love

Na sklepowych szybach w większości sklepów wiszą informacje o obowiązku zakrywania nosa i ust. Ale nasza redakcja korzysta zgodnie z rozporządzeniem RM, z wyłączeń z obowiązku noszenia maseczek.

Wyłączenia brzmią:

Z obowiązku zakrywania ust i nosa zwolnione są: dzieci poniżej 4 lat
albo osoby, która nie mogą zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia,
całościowych zaburzeń rozwoju,
niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym
albo głębokim lub niesamodzielności.
Nie będzie wymagane okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie.

30 czerwca w Biedronce w Serocku zostaliśmy poddani swoistej “łapance”. Dwie panie sklepowe w nastroju bojowym ruszyły w stronę klientów i zaczęły pouczać, grozić, straszyć oraz wskazywać sobie nawzajem okrzykami na hali sklepowej ” ten nie ma maseczki- łap go”. Na naszą grzeczną odpowiedź, że nie nosimy maseczek z powodów wyłączeń wskazanych w rozporządzeniu, zdenerwowane panie sklepowe zagroziły, że nas i tak nie obsłużą.
Jednak w kasie zostaliśmy obsłużeni ale na parkingu sklepowym minęliśmy straż miejską wezwaną prawdopodobnie przez personel do ukarania klientów bez maseczek.

Następnego dnia pojechałem do Pułtuska do sklepu sieci Tesco. Tam zostałem grzecznie poinformowany przez personel o obowiązku noszenia maseczki ale obyło się tym razem bez gróźb i wzywania policji czy straży miejskiej.

Nasi czytelnicy donoszą, że sieć Biedronka przoduje w gorliwości w ściganiu klientów, którzy nie stosują się do rozporządzenia Rady Ministrów, a nasz przypadek nie był odosobniony.

Zobacz także

Nie przyjął mandatu. Sąd odmówił wszczęcia postępowania. Miażdżące uzasadnienie!

Koronawirus Skandale