Marsz o Niepodległość, Polacy nie posłuchali organizatorów i przyszli pieszo.

Marsz o Niepodległość, Polacy nie posłuchali organizatorów i przyszli pieszo.

Spread the love

Z pewną dozą niepewności przybyliśmy na Marsz o Niepodległość.
Jadąc do Warszawy, słuchaliśmy jednego z reżimowych mediów rozrywkowych ( Radio Eska), że “policja skutecznie odcina możliwość pieszego dojścia na punkt zborny Marszu Niepodległości – Rondo Dmowskiego).
Jak zwykle była to reżimowa dezinformacja, mająca na celu obniżenie frekwencji marszu.
Rzeczywiście, droga prowadząca na Rondo Dmowskiego była blokowana przez radiowóz z jednym policjantem, myślącym o zielonych migdałach, a nie blokującym czegokolwiek.
Ku naszemu zdziwieniu, objawił się nam tłum niezdyscyplinowanych, wolnych Polaków z białoczerwonymi flagami, którzy nie posłuchali przekazu rządowego i ich pomagierów, by w marszu nie uczestniczyć pieszo.
Ku naszemu zdziwieniu, na mobilnej scenie nie zachowując dystansu społecznego i bez maseczek, przemawiali “nasi liderzy”, którzy wcześniej przez wszystkie przypadki odmieniali słowo “odpowiedzialność”. Słowo to było niewątpliwie kluczem, które miało wpływ na niższą frekwencje tegorocznego Marszu Niepodległości.
Po przemowach, Marsz ruszył w kierunku Izolatorium Narodowego (Stadion Narodowy), ale
już “pod palmą” rozpoczęły się zamieszki.
Redaktor Marek Majcher jak zwykle był czujny i jako jedyny zarejestrował wjazd policyjnych tajniaków z pałkami teleskopowymi w uczestników Marszu o Niepodległość.
Tajniaków natychmiast wsparły Zmilitaryzowane Oddziały Policji (niegdyś ZOMO).
Zaatakowani obywatele w obronie koniecznej odparli atak i doprowadzili do wycofania się prowokatorów zarówno nieumundurowanych, jak i umundurowanych.
Po wycofaniu się agresorów Marsz mógł iść spokojnie dalej.
Niestety nie było nam dane w pokojowy sposób zakończyć naszego święta. Policja w okolicach Izolatorium Narodowego zgotowała Patriotom, Obywatelom piekło. Pałowaniu i gazowaniu nie było końca…

Tegoroczny Marsz o Niepodległość pokazał, że Naród NIE  JEST NIELEGALNY.

Skandale Zjednoczeni