fbpx
 

Policja broni urzędów, przed złożeniem dokumentów!

33
Spread the love

30 marca 2021 roku, Marcin Bustowski wraz z dziećmi i ich rodzicami, składali pisma do warszawskich urzędów.

Pismo stworzone w oparciu o raport NIK nt. chemii jaką spożywamy w jedzeniu oraz wyników badań dzieci, pokazujących znacznie przekroczone normy bezpieczeństwa zawartości glifosatu w organizmie. Dokument wzywa firmę Bayer do zaprzestania produkcji glifosatu. Jak również do ujawnienia wyroków z USA, gdzie firma Bayer wypłaciła ogromne odszkodowania, osobom z nowotworami. Potwierdzono zależność pomiędzy chorobą nowotworową a zawartością glifosatu w organizmie.
Dokumenty zostały bez przeszkód złożone w Ministerstwie Rolnictwa, Kancelarii Prezydenta i Kancelarii Premiera. Jednak nie wszyscy urzędnicy chcieli dokument przyjąć.

Rzecznik Praw Dziecka, wzywa policję w obawie przed dziećmi!

Rodzice wraz z dziećmi, próbowali złożyć pismo również u Rzecznika Praw Dziecka. Nie zostali jednak wpuszczeni do budynku. Poprosili zatem, by któryś z urzędników wyszedł na zewnątrz i przyjął pismo. Nikt jednak nie zareagował. Poirytowani petenci, użyli megafonów – wzywali urzędników do odbioru pisma. W reakcji na te apele, zamiast urzędników pojawiła się wezwana przez nich policja. Do ok.15 osób dorosłych i 4 dzieci, przyjechało 9 radiowozów. W interwencji brało udział ok.30- stu funkcjonariuszy policji. Jeleniogórska delegacja, bardzo szybko wytłumaczyła policjantom jaki jest cel ich wizyty u Rzecznika Praw Dziecka. Funkcjonariusze byli mocno zaskoczeni taką reakcją urzędników. Przecież wystarczyło odebrać pismo i każdy spokojnie poszedłby w swoją stronę. Zamiast tego mieliśmy prawie dwugodzinną interwencję policyjną. Kiedy policjanci legitymowali obecnych pod urzędem rodziców, pojawił się jeden z urzędników. Chciał pożalić się funkcjonariuszom na zachowanie zebranych osób. Tu jednak został skonfrontowany z argumentami rodziców oraz poinformowany o raporcie NIK i wynikach badań dzieci. Został również w obecności policji poproszony o interwencję w sprawie zatrutych dzieci, oraz przyjęcie oficjalnego dokumentu na ten temat. Dokument został przez niego przyjęty. Czy nie można było tak od razu? Czy konieczna była interwencja 30- stu funkcjonariuszy? Nie zapominajmy, że to podatnicy ponieśli koszt tej, w moim mniemaniu, bezpodstawnej interwencji. Aczkolwiek, to właśnie dzięki policjantom, pismo udało się złożyć.

Rzecznik Praw Pacjenta, nie boi się przyjąć dokumentów.

W asyście nieoznakowanego patrolu policji, Bustowski wraz z rodzicami i dziećmi udali się do Rzecznika Praw Pacjenta. Dwóch funkcjonariuszy zaparkowało przy budynku do którego udała się grupa z Jeleniej Góry, by obserwować sytuację. Po chwili pojawiła się urzędniczka. Chętnie wysłuchała informacji dotyczących raportu NIK, oraz przyjęła dokument, potwierdzając jego odbiór. Po złożeniu pisma i krótkiej rozmowie, wszyscy się rozeszli. Funkcjonariusze, zapytali czy delegacja wybiera się jeszcze do jakiegoś urzędu. Jako że nikt z zebranych osób nie miał złych intencji, poinformowali że jadą do Głównego Inspektora Sanitarnego.

Urzędnicy GIS, zabarykadowali się w budynku.

Przy budynku sanepidu na warszawskiej Pradze – Północ, na interesantów czekała już policja. Nikogo to nie zdziwiło, przecież działania były jawne. Podjęto próbę złożenia pisma do Głównego Inspektora Sanitarnego. Drzwi zamknięte, recepcja pusta. Informacja na drzwiach mówi, że godziny urzędowania owej instytucji trwają. Zatem dlaczego drzwi są zamknięte? Na drzwiach podany był numer telefonu, pod który zadzwonił Marcin Bustowski. Numer nie odpowiada. Jak więc skontaktować się z urzędnikami? Jedynym sposobem na to by urzędnicy dowiedzieli się, że interesanci są przed budynkiem, były megafony. Rodzice wezwali urzędników do odebrania pisma. W odpowiedzi na wezwanie rodziców, z dwóch funkcjonariuszy policji zrobiło się dwudziestu. Mamy powtórkę z wizyty u Rzecznika Praw Dziecka. Z tą różnicą, że mimo pełnego poparcia funkcjonariuszy dla inicjatywy Bustowskiego i chęci wsparcia, żaden z urzędników się nie pojawił. Pismo nie zostało złożone.

Informacje nadawane z megafonów, zainteresowały przechodniów.

Początkowo osoby przechodzące, czy to pod GIS czy przy urzędzie Rzecznika Praw Dziecka, zainteresowały się interwencją policji. Po wysłuchaniu informacji nadawanych z megafonów, rozpoczęła się żywa dyskusja. Każdy z gapiów chciał dowiedzieć się jak najwięcej w kwestii szkodliwości jedzenia i chemii w nim zawartej.
W końcu jest to problem, dotyczący każdego z nas, bez wyjątku.

Pełna fotorelacja z wydarzenia na Instagramie Czujny.pl, wkrótce.

Alina Calin

33 thoughts on “Policja broni urzędów, przed złożeniem dokumentów!

  1. Brawa dla pana Bustowskiego i wielki szacunek, z tych wszystkich tzw strażników, tylko temu Panu ufam!

      1. Inaczej by nik a nik nie dowiedział by się o akcji i wszystko zostało by przez wPISdu zamiecione pod dywan,
        Chamstwo trzeba nagłaśniać.

      2. Poczta jako monopolista nie wywiązuje się z obowiązków, dostarczania korespondencji, poleconej z urzędów i do urzędów!

  2. Powinni dostać mandat za nielegalne zgromadzanie w czasie pandemii i dodatkowy mandat za brak masek ochronnych, w tym narażanie innych na smierć

    1. Popieram i jestem pełna uznania dla Pana i wszystkich trzeźwo myślących – za
      ODWAGĘ MÓWIENIA GŁOSEM NARODU -WALCZĄCEGO Z KAŻDYM KTO
      UCZESTNICZY W ZAMIARZE WYMORDOWANIA I DEPOPULACJI LUDNOSCI SWIATA. !!!!!
      RAZEM JESTESMY SILA- LACZMY SIE!

    2. Mmm, a ty powinieneś dostać klapsa, bo chyba dawno go nie dostałeś. Mandat możesz wystawić swojej żonie albo chłopakowi za przypalenie wody na herbatę, łosiu.

  3. zwolnić urzędnika, który zadzwonił po policjantów i policjantów, którzy działają na szkodę społeczeństwa, dla którego mają służyć. To była całkowicie normalna sprawa – złożenie pisma!

  4. W imieniu swoim i moich najbliższych chciałem bardzo podziękować panu Bustowskiemu za jego działania. Za to że mu się chce i nie są mu obojętne takie sprawy.
    Podziwiamy jego upór i odwagę.

  5. Przestańcie powielać bzdury. W USA na temat “szkodliwości” glifosatu nie wypowiedział się żaden naukowiec. Ława przysięgłych orzekła, że w jej mniemaniu glifosat szkodzi, bo tak sobie wymyśliła. Nie ma to nic wspólnego z jakimikolwiek naukowymi badaniami.

    1. No to weź sobie nalej szklaneczkę np.Roundap-u ( glifosat) i chlup w dziub ! Przecież ci nie zaszkodzi ,no bo skoro naukowych badań w tym kierunku brak…

    2. A kto ma je przeprowadzić? Coś co nie ma badań świadczących o nieszkodliwości nie powinno być dopuszczone na rynek ani chemia ani nowa technologia, póki nie udowodnią że jest nieszkodliwa a nie tak jak teraz, że wszystko dopuszczają bez badań. To chore.

  6. Najlepszy jest koleś, który pisze o depopulacji świata, przez np. glifosat, sieci 5G albo (o zgrozo) mikrofalówki, a biega bez maski między ludźmi, bo nie wierzy w pandemię, która już wykończyła miliony.
    Jesteście w większości bandą aroganckich imbecyli, nie potrafiących logicznie myśleć.

    1. Już cię oglupili, władza chcę abyś “myślał” w ten właśnie sposób, nie zadawaj logicznych pytań, stosuj się do zaleceń, i słuchaj ekspertów których wcześniej oplacilismy

    2. Mnie nikt nie opłacił, a Ciebie? Opłacili 99,9% naukowców? Czyja władza mnie mami, Twoja czy moja?
      Ile osób zabił glifosat? 2 czy 5. Urzędnicy bronili się tylko przed tłumem mongołów. Można wytrzymać chyba jeszcze te 4 miesiące, żeby wszystko wróciło do normy, czy to zbyt trudne?

        1. Słuchaj w takim razie specjalistów, a nie szarlatanó. Im szybciej się zaszczepimy, tym szybciej pandemia się skończy bez kolejnych tysięcy trupów.

          1. Widzę że dr Kuna jest również czujny… dba o interes wielkiej farmy jak mało kto,.. sam jego nick dużo o nim mówi… Kuna lubi wysysać krew… z zabitych przez nią zwierząt… nie gardzi padliną… w tym wypadku dr kuna lubi manipulować tymi których jeszcze da się zmanipulować kłamstwami… no cóż… czasy trudne… każdy orze jak może… zarabiać każdy może na trollowaniu…jeden lepiej to robi… inny gorzej…

      1. Nie musieli opłacać naukowców, tylko szantażem, szykanami i zastraszeniem że stracą posadę i dostana wilczy bilet w środowisku, zamknięto im usta, podobnie jak postępuje się z obywatelami, którzy się wychylają – legitymuje ich policja albo wsadza ich do “suki” używając siły, nalicza mandaty lub bez powodu stawia na ławie oskarżonych, skądś to już znamy prawda?

  7. Gdybysmy mieli Demokracje Bezpośrednia, ci urzędnicy nie tylko by stracili prace ale i odpowiedzieli za działania przeciw interesowi suwerena.

  8. Świetna inicjatywa, szacunek za odwagę i upór dla Państwa. Trzeba walczyć o zdrowie nasze, naszych dzieci i przyszłych pokoleń. Glifosat to niestety wierzchołek góry lodowej. Dlatego potrzebnych jest więcej ludzi dobrej woli, którzy krok po kroku zdemaskują i zdemontują upiorne praktyki chciwych korporacji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Next Post

“Detektyw” Krzysztof R. reaguje na doniesienia czujnego.pl- konferencja prasowa z dnia 30 marca 2021 roku.

śr Mar 31 , 2021
Spread the lovePo dowodach, jakie zostały przedstawione podczas konferencji w Bolesławcu, przeciwko Krzysztofowi R. i działaniom jego grupy, zorganizował swoją konferencję. Zaprzeczał temu jakoby jego działania kogokolwiek krzywdziły. Natomiast działania i dowody osób pokrzywdzonych przez “detektywa”, nazywa zniekształcaniem jego działalności. Krzysztof R. próbuje się zabezpieczyć. W związku z planowaną konferencją […]