Update do artykułu: “Wykorzystanie władzy policyjnej do pomówienia i osadzenia w areszcie niewinnego człowieka. W tle walka o dziecko”

Spread the love

Po publikacji artykułu “Wykorzystanie władzy policyjnej do pomówienia i osadzenia w areszcie niewinnego człowieka. W tle walka o dziecko“, otrzymaliśmy odpowiedź komendanta KMP w Sosnowcu, na zadane mu pytania, której to odpowiedzi nie otrzymaliśmy do czasu publikacji. Nie są to wyjaśnienia jakich wspólnie ze Stowarzyszeniem Pro Lilberorum się domagaliśmy, jednak pismo to również nas satysfakcjonuje   – przynajmniej na ten moment.  Z pisma wynika bowiem, że Komendant złożył zawiadomienie do prokuratury, na temat możliwości przekroczenia uprawnień i złamania prawa przez Zastępcę Komendanta KP IV w Sosnowcu, Pana Rafała B. oraz funkcjonariuszy zamieszanych w matactwo dowodowe przeciwko Panu Marcinowi przebywającemu obecnie w areszcie tymczasowym. Niestety po publikacji artykułu, otrzymaliśmy również wiadomość, że Sąd ponownie uwzględnił wniosek prokuratora (tak jak to przewidywaliśmy w artykule) i przedłużył mu areszt o kolejne dwa miesiące, bezprawnie przetrzymując tam niewinnego człowieka, byle tylko spełnić prośbę kolegi. Mając na uwadze odpowiedź komendanta, której treść publikujemy poniżej, sprawa nabiera nowego rozpędu a nowe okoliczności wymuszają wręcz na pełnomocniku Pana Marcina złożenie zażalenia, które dopilnujemy, by było rozpoznane w trybie natychmiastowym i uwzględnione na jego korzyść. Okoliczności skierowania zawiadomienia przez komendanta, potwierdzają nasze doniesienia o działaniach popleczniczych i kolesiowskich a to z kolei wymaga dalszych natychmiastowych zmian stanowiska ze strony Sądu i umieszczenie w areszcie ludzi odpowiedzialnych za umieszczenie niewinnego człowieka w areszcie poprzez matactwo dowodowe  i tylko na podstawie zeznań człowieka, którego prokurator dopuścił do śledztwa (naruszając przepisy prawa z art. 241 kk i 98 k.r.i.o.), ujawniając dokumenty osobie nieuprawnionej. Rafał B. w niniejszej sprawie bowiem nie ma prawa mieć statusu pokrzywdzonego czy też osoby reprezentującej pokrzywdzoną, a jedynie status świadka. Panie Prokuratorze Orzeł!!! Czas nauczyć się przepisów prawa. Te bowiem obowiązuje każdego i przypominam, żadna legitymacja służbowa ani dokument, nie zwalnia od poniesienia konsekwencji prawnych.  Zapraszam do dymisji, lub na powrót do szkoły zanim narobi Pan więcej szkód innym ludziom, bo Bóg wie ilu niewinnych w ten sposób Pan posadził. Ale obiecuje, że zbadam te sprawy również jeśli będzie trzeba.

O dalszych zmianach będziemy informowali na bieżąco.kk i

 

żródło: archiwum Stowarzyszenia Pro Liberorum