Zbiegi okolicznosci a może chcą nas zastraszyć?

Zbiegi okolicznosci a może chcą nas zastraszyć?

Spread the love

Szanowni Państwo.
Jako ekipa nowego medium Czujny.pl ustaliliśmy sobie, że “nie bierzemy jeńców”.
Niesprawiedliwość będziemy piętnować, niewygodne tematy “ponoć spiskowe” będziemy nagłaśniać.

Zaczęliśmy nieco ponad miesiąc temu. A co się wydarzyło w naszym prywatnym życiu do tej pory:

Redaktor Krzysztof w drodze na ” Strajk przedsiębiorców” został zagazowany przez nieznanego sprawcę.

Redaktor Jowita straciła psa, drugi został ciężko ranny!
Wydarzyło się to 5 kwietnia (niedziela) ok. godz. 18:00. Mąż Jowity poszedł do lasu w towarzystwie 8 letniej suki rasy amstaff oraz 12 letniego psa rasy pitbull.

Poszli na spacer, przy okazji chcieli sprawdzić poziom wody w prywatnym ujęciu. Mąż spuścił psy ze smyczy. W momencie oddalenia się psów o kilkadziesiąt metrów stało się coś niepokojącego. Najpierw było słychać pisk pierwszego psa. Następnie drugiego. Mąż pobiegł w stronę usłyszanych pisków. Sytuacja miała miejsce w wąwozie. Opiekun po szybkich poszukiwaniach znalazł psa amstaffa. Zauważył, że pies jest w szoku oraz ma krwawiacą dziurę na środku klatki piersiowej.

Drugiego psa nie było. Rana coraz bardziej krwawiła. Postanowił sukę amstaffkę odprowadzić do domu . Rodzina oraz przyjaciele poszukiwali drugiego psa przez całą noc. Rano zgłoszono sprawę zaginięcia psa na policję. Pies został znaleziony następnego dnia martwy. Leżał w wąwozie w kałuży krwi.

Właściciele przetransportowali psa na teren swojej posesji. Obejrzeli psa i zobaczyli, że pies ma jedną dziurę na prawym boku szyji. Redaktor Jowita zadzwoniła po policję. Po ok. 40 minutach policja przyjechała na miejsce. W obecności bieglego zrobiono oględziny nieżywego pitbulla. Policja na poważnie zajęła się sprawą ze względu na okoliczności. Stwierdzono, że nie wyklucza się, że do psów strzelano.

Amstaffka została operowana i teraz ma się dobrze. Weterynarz nie znalazł pocisku w ciele.

Istnieje prawdopodobieństwo, że w momencie dojścia do domu mógł samoistnie pracą zbudowanych mięśni wypaść. Nie było żadnych śladów walki z drugim zwierzęciem. Amstaffka miała jedynie jedna równą dziurę na środku klatki piersiowej. Pozostaje pod opieką właścicieli. Jest w trakcie leczenia i musi zostać poddana kontroli rany i ściągnięciu szwów.

Martwy pies został przewieziony do Katowic w celu zabezpieczenia i badań. Na obecny moment nie ma więcej informacji. Trwa śledztwo. Opiekunowie psów są w szoku. Chcą rozstrzygnięcia sprawy co wydarzyło się w lesie.

Kolejne przestępstwo, które dotyka redakcję Czujnego:
Zeszłej nocy lub poranka zostało okradzione studio, w którym redaktor Krzysztof do niedawna nagrywał materiały wideo.


Nieznani sprawcy ukradli sprzęt o wartości ok, 20 tys złotych. Policja została zawiadomiona, w budynku jest całodobowa recepcja i monitoring. Liczymy, że sprawcy zostaną szybko znalezieni,

Nie wiemy czy to przypadki, czy próby “wpłynięcia” na nas.
Jeśli probujecie nas zastraszyć… trudno. Bedziemy mieli więcej tematów do pisania.

Dziękujemy, że nas czytacie. Bądżmy razem w tych trudnych czasach.

Zagrożenia