Afera o płyn dezynfekujący do rąk.

Afera o płyn dezynfekujący do rąk.

Spread the love

Paweł Miter z Warszawskiej Gazety zamieścił popularny tweet,w którym krytykuje Orlen, państwową spółkę, za cenę płynu do dezynfekcji rąk. Według niego cena jest zbyt wysoka:
“95 zł kosztuje ten głośny płyn dezynfekujący. Ta duma naszego Orleu i Obajtka, duma rządu, 95 zł dla wszystkich. Nie ma lepszych i gorszych, cena wszędzie taka sama. Ta władza w d*pie ma ludzi. Liczy się hajs, hajs, hajs :)”

Część komentujących nie zgadza się z autorem, wskazują, że ceny rynkowe są znacznie wyższe.

Sytuację z ceną zaciemnia akcyza. Płyn dezynfekujący składa się głównie ze spirytusu. Ale z racji epidemii akcyza została czasowo zdjęta, co znacznie potania w tej chwili produkcję.
Dodatkowo premier Morawiecki zakazał sprzedaży produktów związanych z walką z koronawirusem na internetowych platformach takich jak Allegro czy Olx.

Pomimo to, wciąż możemy znależć te produkty ale wygląda to nieuczciwą konkurencję ze strony państwa.
Celnie zauważył dziennikarz Łukasz Warzecha: „Aha. Czyli najpierw pan premier zakazuje sprzedaży takich płynów na Allegro i OLX, a potem – całkowitym przypadkiem – z produkcją własnych rusza Orlen. To na pewno tylko zbieg okoliczności”

Płyn do dezynfekcji rąk jest wytwarzany przez Orlen na liniach produkcyjnych spryskiwaczy do wycieraczek. Państwowej firmie udało się przeprowadzić cały proces produkcyjny w 10 dni.

Koronawirus Pieniądze