Plany rządowe o zamknięciu Śląska!

Spread the love

Zamknięcie województwa śląskiego to jeden ze scenariuszy, który w związku z przyrostem zakażeń wśród górników jak również przyrostem spodziewanych zakażeń może mieć wpływ na taki stan rzeczy.

Od czwartku do niedzieli testom przesiewowym zostało poddanych 9,5 tys. pracowników kopalń. 

W kilku zakładach wstrzymano wydobycie i cały czas trwają badania przesiewowe u górników. – W tej chwili trwają wytężone prace, aby te ogniska zakażeń ograniczyć. Osoby chore kierowane są do izolatoriów, a wszystkie osoby z kontaktu są poddane kwarantannie – mówił wiceminister zdrowia Waldemar Kraska

Apeluje się do mieszkańców województwa, by pozostawali w domach, a jeżeli nie jest to możliwe, aby stosowali się do rygorów sanitarnych.

Dalszy rozwój epidemii koronawirusa na Śląsku może prowadzić do zamknięcia całego województwa. W ”Dzienniku Zachodnim” czytamy, że rząd bierze takie rozwiązanie pod uwagę.

“Jest to opcja, która „leży na stole”, gdy okaże się, że sytuacja może wymknąć się spod kontroli i rozlać na inne regiony. Ten tydzień będzie przełomowy, jeśli chodzi o decyzję w tej sprawie” – powiedział w rozmowie z ”Diennikiem Zachodnim” informator. Dodaje, że dalsza transmisja koronawirusa przez rodziny zakażonych górników może skutkować podjęciem drastycznych kroków dla Śląska.

Apel prezydenta Sosnowca

 Apeluję do administracji rządowej, która zapewne monitoruje sytuację i będzie podejmowała ewentualne decyzje, aby podjęła je jak z największą rozwagą i odpowiedzialnością, bez pośpiechu i pochopności na zasadzie na wszelki wypadek zamykamy wszystko co się da” – napisał w mediach społecznościowych

Prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński zapytał- “Proszę mieć na uwadze, że województwo śląskie to organizm składający się z wielu podregionów: śląskiego, bielskiego, żywieckiego, częstochowskiego i zagłębiowskiego. Czy byłoby sens zamykać całe województwo z powodu dużej liczby zachorowań wśród górników w śląskiej części, w szczególności Rybniku?

Zbyt restrykcyjne zamknięcie mogłoby jeszcze bardziej pogorszyć ich i tak trudną już sytuację. Niektórych mogłoby to wyeliminować z rynku pociągając za sobą znaczny wzrost bezrobocia” – uważa Arkadiusz Chęciński.